Ostatni rozjazd w Chile

Linia kolejowa z miasta Talca do nadmorskiej miejscowości Constitución jest w Chile określana mianem Ostatniego Rozjazdu*. Nie licząc ruchu na głównej magistrali, biegnącej ze stolicy na południe, połączenia pasażerskie na wszystkich pozostałych liniach zostały dawno wycięte. Tylko z Talki dwa razy dziennie wyrusza stary niebiesko-żółty szynobus.

Kilkukrotnie pisałem już w „Świecie Kolei” o upadku kolei południowoamerykańskich i zastąpieniu pociągów dalekobieżnymi autobusami. W przypadku Chile proces ten jest o tyle niezrozumiały, że geograficzne położenie długiego na ponad cztery tysiące kilometrów kraju bardzo sprzyjałoby dobrze rozwiniętej sieci kolejowej. Po rozciągniętej południkowo magistrali mogłyby kursować szybkie pociągi, a krótkie, horyzontalnie położone linie podmiejskie dowoziłyby przesiadkowych pasażerów z mniejszych miasteczek i górskich wiosek. Najbogatsze państwo Ameryki Południowej zdecydowało się jednak rozwijać dający mniej możliwości system transportu drogowego. Dziesiątki żelaznych szlaków zostały na zawsze zamknięte. Oglądając mapę kolei chilijskich z 1967 roku, nie mogę uwierzyć w tak straszliwą degradację miejscowej sieci.

Autobus szynowy na stacji Rancho Astillero
Autobus szynowy na stacji Rancho Astillero
Fragment mapy kolejowej Chile z 1967 roku - widoczny odcinek z Talki do Constitución. Źródło: https://www.flickr.com/photos/jotape1960/ - tam też mapy z pozostałych części kraju
Fragment mapy kolejowej Chile z 1967 roku – widoczny odcinek z Talki do Constitución. Źródło: https://www.flickr.com/photos/jotape1960/ – tam też mapy z pozostałych części kraju

Ostatni Rozjazd przetrwał tylko dzięki temu, że w 2007 roku wpisano go na listę Narodowego Dziedzictwa Chile. Jednak niewiele brakowało, by i on został zamknięty. Dwudziestego siódmego lutego 2010 roku region Maule nawiedziło potężne trzęsienie ziemi (o tym, jak silny był to kataklizm, najlepiej świadczą fakty ogólne: oś ziemska przesunęła się wówczas o osiem centymetrów, a doba na planecie uległa skróceniu o 1,26 mikrosekundy). W wyniku uderzenia fal tsunami zalana została stacja w Constitución, a mosty kolejowe uległy uszkodzeniu. Historię tamtych dni po dziś dzień opowiada podróżnym zamknięty dworzec w Talce – potężna betonowa hala zamknięta jest na głucho, jako potencjalnie niebezpieczna dla pasażerów, a pociągi odjeżdżają z tymczasowych peronów położonych obok pierwotnego dworca. Prawie jak w Katowicach z epoki przebudowy.

Tymczasowy peron w Talce - w tle zamknięta obecnie hala peronowa
Tymczasowy peron w Talce – w tle zamknięta obecnie hala peronowa
Talca - oprócz linii do Constitución, przez miasto przechodzi też główna chilijska magistrala kolejowa. Na zdjęciu jedna z lokomotyw ciągnących pociągi towarowe
Talca – oprócz linii do Constitución, przez miasto przechodzi też główna chilijska magistrala kolejowa. Na zdjęciu jedna z lokomotyw ciągnących pociągi towarowe

Trasa nad ocean obchodziła w minionym roku setną rocznicę powstania – ostatnie podkłady położono w 1915 roku, po aż 26 latach budowy. Mierzy tysiąc milimetrów szerokości i 88 kilometrów długości. Obsługę pasażerów zapewniają autobusy szynowe Ferrostaal o niemieckim rodowodzie. Maszyny te, zbudowane w 1961 roku, wyróżnia nadzwyczaj głośna syrena i szyba oddzielająca przedział od kabiny maszynistów (dzięki niej podróżni mogą oglądać linię kolejową z najbardziej interesującej perspektywy). Maksymalna prędkość pojazdów wynosi 60 km/h..

W rzeczywistości średnia prędkość pociągu na trasie wynosi zaledwie dwadzieścia trzy kilometry na godzinę. Wliczając dwudziestominutowy postój na stacji Gonzalez Bastias, cała podróż z Talki do Constitución zajmuje trzy i pół godziny. Warto jednak wybrać się w powolną tułaczkę szynobusem przez bezdroża Chile, bo trasa biegnie zakosami wzdłuż brzegu rzeki Maule, przez urokliwe niskie góry. Poza tym… przecież to już Ostatni Rozjazd w całym kraju.

* „Ostatni rozjazd”, tłumaczony z hiszpańskiego „el último ramal”, nie jest określeniem precyzyjnym. „Ramal” to odgałęzienie, odnoga – być może takie tłumaczenie byłoby bardziej na miejscu, bo chodzi przecież o ostatnią z pomniejszych linii kolejowych, odchodzących od głównej magistrali północ­południe. Zdecydowałem się na użycie słowa „rozjazd”, jako brzmiącego lepiej niż „ostatnie rozgałęzienie”.

———————————————————————

Świat Kolei

Artykuł ukazał się w miesięczniku „Świat kolei” w numerze 01/2016.

Dodaj komentarz