• Izrael
  • Mieszkanie w plastrze miodu

    W 1977 roku mieszkańcy pustyni ze zdumieniem obserwowali jak na szczycie jednego z wysokich wzgórz powstają dziwne budynki o regularnych kształtach. Miały pięć pięter i wąskie okienka rozmieszczone na pentagonalnych wypustkach. Całość bardziej przypominała wielki plaster miodu albo kolonię kosmitów niż znane z różnych części świata blokowiska.
  • Ameryka Południowa
  • Boliwijski targ czarownic – z wizytą w sklepiku diabła

    Boliwia. Kraj niejednorodny, pełen tajemnic i dziwactw, zagadkowych zwyczajów, niezwykłych miejsc. Lokalne tradycje nie zdążyły tu jeszcze zaniknąć. Andyjskie miasta, nawet gdy przyprószone turystycznym lukrem, wciąż zachowują swój unikalny charakter. Nie inaczej jest ze słynnym Mercado de Brujas, targiem czarownic ukrytym w plątaninie uliczek starej części La Paz. Po dziś dzień można tu kupić magiczne proszki, amulety, elementy czarnomagiczne, no i namiętnie obfotografywane przez turystów suszone płody lam. Warto zajrzeć do wnętrza sklepików, bo religijny synkretyzm w wykonaniu Indian jest nawet ciekawszy niż magiczne ingrediencje.
  • Izrael
  • “Wagonetka”, “półdzień” i “prozit”, czyli rozmówki hebrajsko-polskie

    Pewnego dnia, podczas jednej z moich wizyt w Tel Awiwie, pokazano mi dość niecodzienną książkę. - Czytaj - zachęciła znajoma, kładąc na stole rozmówki polsko-hebrajskie wydawnictwa S. Zack z Jerozolimy. Zacząłem więc kartkować od prawej, jak przystało na izraelską publikację, po czym zamarłem. "Włożę płaszcz kaloszy" widniało w dziale o pogodzie; "Proszę zrobić przedział zboku" - sugerowano w dziale o wdzięcznej nazwie "fryzjernia".