• Były ZSRR
  • Słonecznik dla dresów

    W Nowym Bugu zrozumiałem, że moje zainteresowanie miejscami, gdzie kompletnie nic nie ma, kwalifikuje się powoli do konsultacji psychiatrycznej. Bo po prostu... nic tam nie było. Rozwalone postsowieckie kino, targ, parę pomników, jeden bar, w którym akurat zabrakło jedzenia. Przy targu ktoś miejscowy postawił sobie rozległą pagodę, w której mieści się opisany chińskimi znaczkami sklepik z odzieżą. Dlaczego? "No bo tak" - wzruszyła ramionami sprzedawczyni.
  • Były ZSRR
  • Zaporoski zombie-land

    Według internetowych relacji sklep spożywczy w Stepnogorsku nie istnieje. Nie ma w nim świeżego chleba, półek pełnych wódki, dwóch lodówek z lodami na patyku. - Wie pani, co piszą o was w Internecie? - pytam sprzedawczynię w średnim wieku (której nie powinno tu być). - Tak, że Stepnogorsk to miasto duchów. - Mało tego, spotkałem się nawet z określeniem zombie-land. - No i słusznie, my wszyscy dawno umarliśmy. Niech pan jeszcze dopisze, że polujemy na miejscowe psy i zjadamy je na surowo...
  • Były ZSRR
  • “Moi znajomi uciekają do Rosji” – wywiad z mieszkańcem ostrzeliwanego Mariupola

    Paweł ma niespełna trzydzieści lat i od urodzenia mieszka w Mariupolu, o którym głośno ostatnio w mediach ze względu na ostrzał prowadzony przez prorosyjskich separatystów. W krótkim wywiadzie opowiada na temat życia w oblężonym mieście i o donbaskiej wojnie z perspektywy "ukraińskiego Rosjanina", jak sam siebie określa.
  • Były ZSRR
  • Donbas: separatyści uruchamiają czołg-pomnik z lat czterdziestych

    Jak informują media ze wschodu, w mieście Antracyt pod Ługańskiem zdjęto z postumentu i uruchomiono czołg-pomnik, postawiony tam kilkadziesiąt lat wcześniej dla upamiętnienia II wojny światowej. Do lutego pojazd ozdabiał plac przed miejscowym Domem Kultury im. Lenina. Obecnie, po niewielkim tuningu, służy obywatelskiej Narodowej Gwardii Kozackiej.
  • Były ZSRR
  • Tramwaj niejedno ma imię [2]

    W poprzedniej części tekstu opisałem najbardziej niesamowite trasy tramwajowe, jakimi miałem okazję jechać. Tych naprawdę niecodziennych nie jest niestety tak dużo, aby kontynuować wywody o liniach leśnych, bagiennych, plażowych i kosmicznych. Tym niemniej, również w miastach można spotkać niejedną ciekawostkę tramwajową. Oto kilka miejskich linii, które szczególnie zapadły mi w pamięć.