• Europa Zachodnia
  • Promem do Szwecji, czyli „komuno, wróć!”

    Miała być wielka przygoda, a jest - cóż - co najwyżej kwas. Moja przeprawa promem do Szwecji przypominała trochę wycieczkę szkolną, a trochę tanie wczasy w PRL-u. To tym ciekawsze, że zaledwie tydzień po doświadczeniach opisanych poniżej, swoją wersję opowieści o promie przedstawił Robert Makłowicz, guru polskiego reportażu kuchenno-podróżniczego. Nasze opinie różnią się niemal we wszystkim.