• Europa Zachodnia
  • Kocie imperium przy Torre Argentina

    Kiedy marcowe słońce przybrało barwę ciemnej pomarańczy, Gajus Kotus przeciągnął się niedbale, zeskoczył z murku okalającego świątynię Juturny i zgrabnie pomaszerował w stronę Teatru Pompejusza. Pod kolumnadą trwało właśnie polowanie na myszy, realizujące jednocześnie obie części wprowadzonej przez niego samego zasady "myszy i igrzysk". - Muszę uważać - pomyślał Gajus Kotus - dzisiaj idy marcowe.
  • Europa Zachodnia
  • Consonno – cisza w „mieście zabawek”

    Kiedy hrabia Mario Bagno tworzył w swej głowie obraz Consonno, z pewnością wyobraził je sobie jako miejsce pełne kolorów, świateł, oszałamiających widoków. Słowem - alpejskie Las Vegas. Rzeczywiście, rozciągająca się stąd panorama na ośnieżone szczyty i szerokie doliny zapiera dech w piersiach, a wielobarwne wykusze orientalnych pawilonów po dziś dzień cieszą oko swym banalnie kiczowatym urokiem. Tylko ta cisza... Consonno od wielu lat przypomina raczej "miasto duchów" niż "miasto zabawek". Historia upadku tego miejsca przypomina, że karma prędzej czy później wraca do każdego z nas.
  • Europa Zachodnia
  • Łosie na torach!

    Norwegia to kraj piękny, lecz ekstremalnie trudny dla transportu i tworzenia nowych szlaków komunikacyjnych. Pociągi NSB, Norweskich Kolei Państwowych, codziennie pokonują setki tuneli i wiaduktów, przepiękne doliny, fotogeniczne fiordy. W zimie walczą ze śniegiem, w lecie muszą uważać na biegające po torach łosie. Cały rok trwa jednak walka z samolotami, bo bogate społeczeństwo Norwegii już dawno odzwyczaiło się od pokonywania dłuższych tras koleją...
  • Europa Zachodnia
  • Petite Ceinture

    Kiedy w 1844 roku ukończono budowę fortyfikacji okalających cały ówczesny Paryż, władze stanęły przed problemem zorganizowania wokół nich szybkiego transportu dla ludzi i towarów. Mury miały aż 33 kilometry długości i położone były w pewnym oddaleniu od tkanki miejskiej - idealnym środkiem transportu wydawała się więc świeżo wynaleziona kolej żelazna. W ten sposób powstała okrężna linia zwana Petite Ceinture ("mała opaska"). I choć fortyfikacje dawno przeszły już do historii, opuszczona i mroczna Petite Ceinture nadal okala stolicę Francji.
  • Europa Zachodnia
  • Katakumby Paryża – podziemny świat równoległy

    Z Noém, młodym Francuzem mającym wprowadzić nas do labiryntu paryskich katakumb, spotkaliśmy się pod wejściem na stację metra Alésia. Miał dwadzieścia kilka lat, gęsty czarny zarost i już lekko ubłocone ubranie. - Jeśli się boisz, jeszcze możesz się wycofać. Potem będzie za późno - powiedział po angielsku z silnym francuskim akcentem. I choć faktycznie trochę się bałem, zbyt długo czekałem na wejście do paryskich podziemi, by przejmować się drżeniem łydek. Wstrzymaliśmy więc oddech i zagłębiliśmy się w świat równoległy, położony kilkanaście metrów pod tętniącą życiem stolicą Francji.
  • Były ZSRR
  • Tramwaj niejedno ma imię [2]

    W poprzedniej części tekstu opisałem najbardziej niesamowite trasy tramwajowe, jakimi miałem okazję jechać. Tych naprawdę niecodziennych nie jest niestety tak dużo, aby kontynuować wywody o liniach leśnych, bagiennych, plażowych i kosmicznych. Tym niemniej, również w miastach można spotkać niejedną ciekawostkę tramwajową. Oto kilka miejskich linii, które szczególnie zapadły mi w pamięć.
  • Były ZSRR
  • Tramwaj niejedno ma imię

    Stubaitalbahn
    Mieszkańcy polskich miast przywykli do tramwajów sunących ulicami i zatrzymujących się na regularnie rozstawionych przystankach. Tymczasem na świecie nie zawsze wygląda to tak samo - miejskie wagony pokonują lasy, pola, bagna, a czasem przejeżdżają przez środek wielkich fabryk. Oto parę niecodziennych tras, jakimi można się przejechać wcale nie tak daleko od Polski.