• Europa Zachodnia
  • Katakumby Paryża – podziemny świat równoległy

    Z Noém, młodym Francuzem mającym wprowadzić nas do labiryntu paryskich katakumb, spotkaliśmy się pod wejściem na stację metra Alésia. Miał dwadzieścia kilka lat, gęsty czarny zarost i już lekko ubłocone ubranie. - Jeśli się boisz, jeszcze możesz się wycofać. Potem będzie za późno - powiedział po angielsku z silnym francuskim akcentem. I choć faktycznie trochę się bałem, zbyt długo czekałem na wejście do paryskich podziemi, by przejmować się drżeniem łydek. Wstrzymaliśmy więc oddech i zagłębiliśmy się w świat równoległy, położony kilkanaście metrów pod tętniącą życiem stolicą Francji.
  • Były ZSRR
  • Tramwaj niejedno ma imię [2]

    W poprzedniej części tekstu opisałem najbardziej niesamowite trasy tramwajowe, jakimi miałem okazję jechać. Tych naprawdę niecodziennych nie jest niestety tak dużo, aby kontynuować wywody o liniach leśnych, bagiennych, plażowych i kosmicznych. Tym niemniej, również w miastach można spotkać niejedną ciekawostkę tramwajową. Oto kilka miejskich linii, które szczególnie zapadły mi w pamięć.
  • Były ZSRR
  • Tramwaj niejedno ma imię

    Mieszkańcy polskich miast przywykli do tramwajów sunących ulicami i zatrzymujących się na regularnie rozstawionych przystankach. Tymczasem na świecie nie zawsze wygląda to tak samo - miejskie wagony pokonują lasy, pola, bagna, a czasem przejeżdżają przez środek wielkich fabryk. Oto parę niecodziennych tras, jakimi można się przejechać wcale nie tak daleko od Polski.
  • Europa Zachodnia
  • Opowieść o dwóch lotniskach

    Co łączy podparyskie Goussainville z wrzynającym się w wody osleńskiego fiordu półwyspem Fornebu? Jedno i drugie miejsce zostało silnie naznaczone piętnem międzynarodowego portu lotniczego. Francuzi wieś opuścili, uciekając przed hukiem Jumbo Jetów nad głowami. Norwegowie na odwrót - zamknęli lotnisko, a teren przywrócili naturze. Oto opowieść o dwóch różnych podejściach do tematu postępu i natury.